Sprawy, które spadają na właściciela
W jednoosobowej firmie nie ma działu prawnego ani kadr, więc każda umowa, reklamacja i wezwanie trafia na biurko właściciela. Najczęściej chodzi o klienta, który nie płaci, umowę podsuniętą przez większego kontrahenta, zatrudnienie pierwszego pracownika albo kontrolę z urzędu skarbowego. Odpowiadasz za zobowiązania firmy całym majątkiem, więc warto rozmawiać z prawnikiem, zanim podpiszesz.
Wielu przedsiębiorców szuka prawnika dopiero wtedy, gdy klient przestaje płacić. Tymczasem krótka rozmowa przed podpisaniem umowy zwykle kosztuje mniej niż późniejsza windykacja i pozwala ustalić zabezpieczenia, na przykład zaliczkę albo kary za opóźnienie w płatności.
- Umowa B2B z karami umownymi i zakazem konkurencji.
- Klient zalega z płatnością od kilku miesięcy.
- Pierwszy pracownik albo współpracownik na umowie cywilnej.
- Pismo z urzędu skarbowego albo ZUS.
Prawnik czy doradca podatkowy
Spory, umowy i pracownicy to sprawy dla radcy prawnego albo adwokata. Wybór formy opodatkowania, VAT, koszty i korespondencja z urzędem to dziedzina doradcy podatkowego. Jeśli sprawa łączy oba obszary, na przykład umowa z kontrahentem zagranicznym, wyślij dwa zapytania: jedno w dziedzinie umów, drugie w dziedzinie podatków.
Wstępna orientacja, którą zobaczysz po opisaniu sprawy, podpowie, który specjalista jest właściwy.
Koszt pomocy dla małej firmy
Ceny ustalają specjaliści, a Ty widzisz je w odpowiedziach albo w pierwszej rozmowie. Dla jednoosobowej firmy zwykle sensowna jest opłata za konkretne zadanie: ocenę umowy, wezwanie do zapłaty, jedną konsultację. Stały ryczałt opłaca się, gdy takich zadań jest kilka w miesiącu.
Zapytaj, czy cena zawiera VAT i czy po rozmowie dostaniesz pisemne podsumowanie, które możesz pokazać księgowej albo kontrahentowi.
Szybkie przygotowanie opisu
Napisz, czym zajmuje się firma, kto jest drugą stroną i jaki masz problem. Podaj kwotę sporu, jeśli to spór o pieniądze, i najważniejsze daty. Zaznacz, czy sprawa jest pilna. Nie wklejaj całej umowy, wystarczy wskazać, które zapisy budzą wątpliwość. Formularz mieści do 1200 znaków, czyli kilka krótkich akapitów.
Zaznacz w formularzu, że pytasz jako firma. Specjaliści będą wiedzieć, że chodzi o sprawę przedsiębiorcy, a nie konsumenta.
Umowa z większym kontrahentem
Mała firma często dostaje do podpisu wzór umowy przygotowany przez klienta albo dostawcę z dużym działem prawnym. Takie umowy przenoszą ryzyko na słabszą stronę: wysokie kary umowne, długie terminy płatności, nieograniczona odpowiedzialność, zakaz konkurencji bez wynagrodzenia. Przedsiębiorca podpisuje je, bo zależy mu na zleceniu.
Specjalista wskaże zapisy, które warto negocjować, i zaproponuje bezpieczniejsze brzmienie. Nawet jeśli kontrahent nie zgodzi się na wszystkie zmiany, będziesz wiedział, jakie ryzyko przyjmujesz. To zwykle krótka i stosunkowo tania praca, a może oszczędzić poważny spór.
W zapytaniu nie musisz wklejać całego wzoru. Napisz, jakiego rodzaju jest umowa, ile wynosi wartość zlecenia i które zapisy budzą Twoje wątpliwości, na przykład kara za opóźnienie albo termin płatności. Całą umowę przekażesz wybranemu specjaliście, gdy ustalicie zakres i koszt przeglądu.
Ty decydujesz, z kim pracujesz
Twój adres e-mail nie jest ujawniany, dopóki nie odpiszesz. Możesz zebrać kilka odpowiedzi i wybrać tę, która najlepiej pasuje do Twojej firmy i budżetu. Umowę o pomoc zawierasz bezpośrednio ze specjalistą. Poradzimy nie udziela porad i nie jest kancelarią.
Masz sprawę, która nie może czekać? Opisz ją teraz i sprawdź, kto może pomóc w Twoim mieście albo online.